
Każda osoba uzależniona ma w sobie potencjał, żeby wyjść z nałogu. Trzeba go tylko odpowiednio wydobyć.
Racjonalizacja i usprawiedliwianie
"To moja nagroda za ciężką pracę, "To tylko na rozluźnienie”, „Muszę odreagować stres” – to typowe przykłady racjonalizacji stosowanej przez osoby uzależnione. Szukają one logicznych argumentów, które mają usprawiedliwić ich zachowanie i sprawić, że nie będzie ono postrzegane jako problematyczne.
Niektórzy tłumaczą swoje zachowanie koniecznością dopasowania się do otoczenia – „Jak nie wypiję, to pomyślą, że jestem nudny/a”, "Nie mogę odmówić”. Inni przekonują siebie i bliskich, że w każdej chwili mogą zerwać z nałogiem i zapanować nad sytuacją, co jeszcze bardziej utrudnia im dostrzeżenie rzeczywistej skali problemu. Ukrywając prawdę sami przed sobą, tworzą fałszywy obraz własnych nawyków.
Podwójne życie – funkcjonowanie na dwa fronty
Wiele osób przez długi czas funkcjonuje w społeczeństwie bez wyraźnych oznak problemu. Pracują, opiekują się dziećmi, spotykają z przyjaciółmi. Na pierwszy rzut oka nic nie wskazuje na to, że mierzą się z destrukcyjnym nawykiem.
Jednak w przypadku osób, które ukrywają swój problem, po jakimś czasie zaczynają pojawiać się pierwsze objawy uzależnienia:
- częstsze spóźnienia,
- problemy z koncentracją,
- wahania nastroju,
- coraz częstsze unikanie zobowiązań,
- oszukiwanie bliskich w celu ukrycia swojego nałogu.
To właśnie ta iluzja „normalnego życia” sprawia, że rozpoznawanie uzależnienia bywa tak trudne. Osoba w nałogu staje się mistrzem kamuflażu, potrafiąc przez lata ukrywać swoje prawdziwe oblicze.
Iluzja kontroli
Osoby mierzące się z nałogiem często przekonują siebie i innych, że panują nad sytuacją. Tworzą zasady mające dowodzić, że problem nie istnieje, np.:
- „Gram tylko w weekendy”
- „Biorę leki przeciwbólowe tylko wtedy, gdy naprawdę boli”
- „Nie wydaję więcej niż 500 zł miesięcznie na zakupy online”
Tego rodzaju zasady mają na celu ukrycie rzeczywistej skali problemu. Osoby uzależnione przekonują siebie, że potrafią kontrolować swoje nawyki i będą w stanie je ograniczyć, kiedy tylko zechcą. Jednak to jedynie złudzenie – uzależnienie to choroba, która nie daje się łatwo okiełznać. Z czasem, granice wyznaczone przez osoby uzależnione zostają przekroczone, a ich „kontrolowane” zachowanie przeradza się w nawyk, który wymyka się spod kontroli.
Tzw. „kontrolowane uzależnienie” to nie tylko przejaw bagatelizowania problemu, ale również mechanizm obronny. Ma on na celu zminimalizowanie konsekwencji nałogu, zarówno w oczach samej osoby, jak i w oczach jej bliskich. Jednak nawet jeśli na początku uda się utrzymać pozory kontroli, w dłuższej perspektywie, osoba uzależniona traci zdolność do zarządzania swoim nałogiem.
Przerzucanie winy na innych
Uzależnienie często prowadzi do konfliktów w rodzinie i pracy, ale osoby w nałogu rzadko przyznają się do odpowiedzialności za swoje działania. Zamiast tego szukają winnych wokół siebie. Obwinianie innych często idzie w parze z poczuciem winy, które tylko pogłębia destrukcyjne zachowania. Osoba zmagająca się z nałogiem może czuć, że zawodzi bliskich, ale zamiast szukać pomocy, jeszcze bardziej ucieka w swój nałóg. Wszystko to sprawia, że uzależnienie staje się nie tylko problemem jednostki, ale i całego jej otoczenia.
Unikanie tematu i izolacja
Jednym z najbardziej charakterystycznych sygnałów uzależnienia jest unikanie rozmów na ten temat. Jeśli ktoś poruszy tę kwestię, osoby uzależnione reagują złością, zmieniają temat lub zbywają rozmówcę.
Z czasem może pojawić się stopniowa izolacja. Osoba spędza coraz więcej czasu w samotności, rezygnuje z aktywności, które wcześniej sprawiały jej radość, unika rodzinnych spotkań. To mechanizm obronny – jeśli nikt nie patrzy, łatwiej ukryć skalę problemu. Samotność staje się zarówno ucieczką, jak i pułapką, z której coraz trudniej się wydostać.
W przypadku niektórych uzależnień zmienia się również sposób funkcjonowania układu nerwowego – zaburzony zostaje rytm dobowy, pojawia się nadpobudliwość lub apatia. W efekcie osoba jeszcze bardziej zamyka się w swoim świecie.

Perfekcjonizm jako zasłona
Niektóre osoby maskują swoje uzależnienie poprzez nadmierne dążenie do perfekcji w innych obszarach życia. Mogą być niezwykle ambitne zawodowo, skrupulatne w wykonywaniu obowiązków czy nadmiernie kontrolujące swoje otoczenie.
W ten sposób budują wizerunek osoby odpowiedzialnej i dobrze zorganizowanej, co sprawia, że nikt nie podejrzewa ich o uzależnienie. Jednak z czasem napięcie wynikające z podwójnego życia staje się coraz trudniejsze do zniesienia, a alkohol lub inne substancje stają się jedynym sposobem na rozładowanie emocji.
Gdzie szukać pomocy?
Pierwszym krokiem do wolności jest uświadomienie sobie, że nie trzeba mierzyć się z tym samemu. Bez względu na to, czy ktoś zmaga się z nadużywaniem substancji, czy nałogowym zachowaniem, pomoc specjalistów jest kluczowa. Samodzielne próby kontrolowania nałogu często kończą się niepowodzeniem, dlatego warto skorzystać z profesjonalnej terapii uzależnień.
Ośrodek leczenia uzależnień to miejsce, w którym można otrzymać kompleksowe wsparcie. Leczenie uzależnienia wymaga czasu, ale daje szansę na trwałą zmianę i odzyskanie kontroli nad własnym życiem.
Jeśli dostrzegasz sygnały ostrzegawcze u siebie lub kogoś bliskiego – nie zwlekaj. Im szybciej podejmiesz działanie, tym większa szansa na wyjście z błędnego koła nałogu.